Delizia

Warszawa, ul. Hoża 58/60, rachunek 2 osoby = 310 zł (w tym butelka wina)

Kochamy Włochy i ich kuchnię. Jesteśmy tam co najmniej kilka razy w roku i od rana do wieczora jadamy na mieście. Oczywiście u nas w kraju co druga restauracja serwuje dania tamtejszej kuchni, ale nawet tak proste rzeczy jako espresso, czy spaghetti al pomodoro po prostu tu nie wychodzą.

Wyjątkiem jednak jest restauracja Delizia, przy ulicy Hożej. Mijaliśmy ją często, ale jakoś jej wygląd nie zachęcał nas do odwiedzin. Poza tym zawsze w niedzielę, kiedy najczęściej spacerujemy w okolicy, to miejsce jest zamknięte. Na wizytę w Delizii namówili nas znajomi w najprostszy sposób, po prostu organizując tam kolację. Od tamtej pory jesteśmy regularnymi gośćmi tego miejsca, a jedną z takich wizyt opisujemy poniżej.

Nawiązując ponownie do wnętrza to po prostu jest przaśne:


Sam jeden z właścicieli, zresztą Włoch (podobnie jak szef kuchni), śmiał się, że wystrój rodem z Leroy Merlin, ale tak już to kupił i, póki co, ciągle nie ma motywacji do zmiany. Wystrój nadrabia za to kuchnią.

Wystąpił błąd w tym gadżecie.